Hiszpania to obecnie jeden z najbardziej perspektywicznych kierunków dla polskiego e-commerce. Choć wielu sprzedawców skupia się na rynkach ościennych, to właśnie Półwysep Iberyjski oferuje unikalną szansę na szybki wzrost przy relatywnie niskiej barierze wejścia.
W najnowszym odcinku podcastu „Asy e-Commerce”, Olga Pijanowska z Salesupply dzieli się bezcenną wiedzą na temat tego, jak polskie firmy mogą skutecznie podbić serca hiszpańskich konsumentów. Poniżej zebraliśmy najważniejsze wnioski z tej rozmowy.

Obejrzyj pełną rozmowę z Olgą Pijanowską w podcaście „Asy e-Commerce” i dowiedz się więcej o kulisach hiszpańskiego rynku: https://www.youtube.com/watch?v=EnVVuf0si40
Dlaczego rynek e-commerce w Hiszpanii to szansa, której nie możesz przegapić?
Hiszpański rynek online przeszedł w ostatnich latach ogromną transformację. Po pandemii Hiszpanie na stałe zaprzyjaźnili się z zakupami w sieci, a rynek stał się niezwykle chłonny. Co go wyróżnia?
- Niski stopień nasycenia: W porównaniu do Niemiec czy Francji, konkurencja w wielu niszach jest wciąż mniejsza.
- Wysoka dynamika wzrostu: Hiszpanie coraz chętniej kupują online nie tylko elektronikę, ale też odzież, meble i artykuły dla zwierząt.
- Pozytywne nastawienie do polskich marek: Polska branża meblarska i kosmetyczna ma tam już wyrobioną renomę.
Hiszpański konsument: Czym różni się od polskiego klienta?
Zrozumienie mentalności lokalnego kupującego to pierwszy krok do sukcesu. Hiszpania to kraj relacji i emocji, co znajduje odzwierciedlenie w procesie zakupowym.
Marketing emocjonalny i storytelling
W Hiszpanii nie sprzedają „twarde parametry”. Sprzedaje wizja i to, jak produkt wpłynie na styl życia. Opisy produktów muszą być barwne i pisane językiem korzyści. Pamiętaj o bezpośrednim zwrocie do klienta – forma „na Ty” (Castellano) jest tam standardem budującym zaufanie.
Rola zaufania i komunikacji
Hiszpanie kochają pytać i rozmawiać. Jeśli chcesz budować lojalność, lokalny numer telefonu oraz obsługa klienta przez WhatsApp to absolutne minimum. Brak możliwości szybkiego kontaktu z człowiekiem (a nie tylko botem) często kończy się porzuceniem koszyka.
Logistyka i płatności – techniczne fundamenty ekspansji
Nawet najlepszy produkt nie obroni się, jeśli zawiedzie proces dostawy lub płatności. Na co musisz zwrócić uwagę?
Płatności: Bizum i PayPal to podstawa
W Hiszpanii rządzi Bizum – odpowiednik polskiego Blika. Jeśli nie oferujesz tej metody płatności, tracisz ogromną część rynku. Równie ważny jest PayPal, który dla Hiszpana jest gwarancją bezpieczeństwa przy zakupach u zagranicznego sprzedawcy.
Logistyka i fulfilment w Hiszpanii
Geografia Hiszpanii to wyzwanie. Dostawy na Wyspy Kanaryjskie czy Baleary wymagają doświadczonego partnera. Olga Pijanowska podkreśla, że lokalny magazyn fulfilmentowy (np. w Barcelonie) drastycznie poprawia doświadczenie klienta:
- Skraca czas dostawy do standardowych 24-48h.
- Ułatwia i obniża koszty obsługi zwrotów.
- Buduje wizerunek lokalnego gracza, a nie „firmy z dalekiego kraju”.
[H2] Gdzie sprzedawać? Amazon.es vs. Marketplace’y lokalne
Strategia hybrydowa to zazwyczaj najlepszy wybór.
- Amazon.es: To lider rynku i idealne miejsce na testy produktów.
- El Corte Inglés: Hiszpańska ikona handlu. Obecność na ich platformie online to automatyczny awans do ligi premium.
- Lokalne specjalizacje: Platformy takie jak ManoMano (dom i ogród) czy Leroy Merlin są w Hiszpanii niezwykle silne i warto o nich pamiętać przy planowaniu strategii.
Podsumowanie: Jak przygotować się do startu?
Ekspansja na rynek hiszpański to maraton, a nie sprint. Kluczem jest profesjonalna lokalizacja (nie tylko tłumaczenie!), zrozumienie lokalnej sezonowości (prezenty na Trzech Króli!) oraz zapewnienie sprawnej logistyki.
W Salesupply pomagamy polskim firmom przejść przez ten proces bezboleśnie, oferując wsparcie natywnych konsultantów i infrastrukturę magazynową na miejscu.